v

piątek, 24 października 2014

Friendship knows no boundaries

Czeeeść! Jak się macie?
Wpadam tu dzisiaj tylko na moment, ponieważ za chwilę idę się położyć spać z powodu niemiłosiernego bólu głowy. Wcześniej jednak chciałam napisać tu kilka słów i dodać pewną fotkę. :) A mianowicie pamiątkowe zdjęcie z Oleną i Iriną (dziewczyny obok mnie). Dziewczyny przyjechały ze swoją szkołą do mojego starego gimnazjum, na taką jakby polsko-ukraińską wymianę która od paru lat jest tam organizowana.
Moi rodzice postanowili przenocować dziewczyny, więc od wtorku do dzisiaj były naszymi gośćmi. W sumie przez szkołę spędziłam z nimi niewiele czasu, jednak kilka wieczorów przesiedziałyśmy i przegadałyśmy, a nie przeszkodziła nam w tym nawet bariera językowa, której w sumie nawet wcale nie było. Ja mówiłam po polsku, one po ukraińsku a mimo to jakoś się dogadywałyśmy. Nawet je polubiłam! Niestety, dziewczyny dzisiaj rano już wyjechały. :(

fotka zrobiona wczoraj na szkolnej dyskotece


A u Was w szkole prowadzone są takie wymiany? :)

środa, 22 października 2014

new shirts

Hej wszystkim! Miałam dzisiaj poniekąd dzień wolny od szkoły. Jednak nie całkiem, ponieważ byłam w moim starym gimnazjum, na uroczystości nadania imienia. W sumie nic ciekawego, nawet żałuję trochę że poszłam, ponieważ mogłam się w domu spokojnie wyspać. Mimo wszystko jednak fajnie było zobaczyć starą szkołę. :)
Po powrocie do domu miałam miłą niespodziankę, która poprawiła mi humor. Wreszcie dotarły do mnie dwie przecudne koszule, które zamówiłam jakiś czas temu. Naprawdę się z nich ucieszyłam. :)
koszula w kratę TU, biała koszula TU

Co o nich myślicie? :)

niedziela, 19 października 2014

sunday's outfit

Czeeeść! Odkąd wstałam w zasadzie nic nie robię. Krzątam się po domu i szukam sobie jakichś zajęć żeby zabić nudę, chociaż tak naprawdę czeka mnie masa lekcji i nauki na przyszły tydzień. Jestem chyba jednak w stanie zrobić wszystko, żeby tylko nie patrzeć na stertę książek i zeszytów na moim łóżku.
Aby tak całkiem nie zmarnować wolnego czasu, zrobiłam na szybko zdjęcia niedzielnego stroju. Nie jest to nic niezwykłego, bo najważniejsza jest wygoda- szczególnie w domu. A buty były tylko na moment założone do zdjęć. ;-)
bluzka- Oasap | spodnie- Cropp | buty- Nike Air Force 1

A teraz chyba naprawdę zabiorę się za szkolne obowiązki, bo liczę na wolny wieczór. Miłego popołudnia! :)

sobota, 18 października 2014

autumn photos

Hej hej! No i pogoda nam się troszkę zepsuła. :c Już nie jest tak ciepło i słonecznie, a wczoraj nawet dopadł nas deszcz.. Mimo wszystko, weekend zaczęłam jednak bardzo fajnie w towarzystwie mojego chłopaka i znajomych. Dzisiaj pierwszy raz od dawna udało mi się pospać do południa, jednak nie sprawiło to że odespałam cały tydzień. Wręcz przeciwnie- jestem jeszcze bardziej zmęczona. A to zmęczenie narasta, gdy tylko pomyślę sobie ile mam jeszcze obowiązków przed sobą- sprzątanie, lekcje, nauka.. Właśnie przez to nienawidzę sobót. :c

Poniższe fotki miałam dodać jeszcze w ubiegłym tygodniu, ale najpierw brakowało mi czasu, a później jakoś wyleciało mi to z głowy. Korzystając z długiego weekendu w zeszłą sobotę wybrałam się z mamą i ciocią na grzyby, a przy okazji wzięłam ze sobą aparat żeby zrobić trochę jesiennych zdjęć. Oby ta jesień jeszcze wróciła! :)

Miłego popołudnia! :)

czwartek, 16 października 2014

czas leci, jak piasek przez palce

Cześć Wam! Czy tylko ja mam wrażenie, że ostatnio ten czas leci jak.. piasek przez palce? Tak, to zdecydowanie chyba najlepsze porównanie. Dopiero co mieliśmy piękne, słoneczne lato, a tu już jesień. Praktycznie połowa października za nami (co raczej jest plusem, bo zostało nam 8,5 miesiąca szkoły). W dodatku dopadła wszystkich monotonia szkoła/praca-dom-szkoła/praca-dom. Czemu to jest takie nudne?
Chyba dopada mnie też jakieś jesienne załamanie nastroju, bo gdy znalazłam na komputerze tego gifa, nie mogłam się oprzeć, żeby sobie tu nie pomarudzić. W końcu każdy może się wyżalić z tego co mu leży na sercu, prawda? Jednak nie należy zapominać, że trzeba myśleć pozytywnie! Miłego popołudnia Kochani.♥

poniedziałek, 13 października 2014

ciasto Shrek! troszkę inaczej

Cześć Pyszczki! Co u Was? Byliście w szkole? Ja postanowiłam zrobić sobie długi weekend i zostałam dziś w domu. Jak miło było obudzić się w poniedziałek, z myślą że nie trzeba iść do szkoły.. mogłabym tak ciągle. :D Niestety nie zbyt często mogę pozwolić sobie na takie wolne, bo nienawidzę robić sobie zaległości, a dzisiaj akurat mało co mnie ominęło, ponieważ pierwsze klasy miały ślubowanie, więc trochę lekcji uciekło.
Korzystając z wolnego dnia, rano wpadłam do Domi z ciastkiem, które w weekend zrobiła moja ciocia. Było to ciasto Shrek, ale w wersji mojej cioci- różowe i z malinami. Było przepyszne! Dlatego zostawiam Wam przepis, oczywiście z drobnymi przeróbkami jakie zrobiła moja ciocia.:)

Składniki na biszkopt:

  • 5 jaj
  • 1 cukier waniliowy 16 g
  • 4 łyżki cukru
  • 5 łyżek mąki
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Obie mąki z proszkiem do pieczenia, przesiać na situ do miseczki.
Białka ze szczyptą soli dobrze ubić mikserem. Dodać oba cukry, ubijać, dodać żółtka, ubijać aż wszystko ładnie się ze sobą połączy (czas ucierania mikserem ok. 10 minut). Na koniec dodać olej, chwilę ucierać i małymi porcjami dodawać obie mąki z proszkiem, można wymieszać łyżką lub na najmniejszych obrotach mikserem.
Blaszkę o wymiarach 36 x 25 cm, wysmarować lekko margaryną, rozłożyć papier do pieczenia. Wyłożyć na nią biszkopt i piec ok. 35 minut w 180 st. C.

Różowy budyń:

  • 1 duży malinowy "Kubuś"  lub inny ;)
  • 3 budynie śmietankowe bez cukru po 40 g (każdy)
Sok wylać do garnka, zostawiając jeden kubek soku, do rozmieszania w nim trzech budyniów.
Sok z garnka zagotować, do wrzącego wlać naszą mieszankę, cały czas mieszając, zagotować (tak jak budyń ;)).
Gorący budyń wylewamy na ostygnięto biszkopt.

Masa śmietanowa:

  • ½ l śmietany kremówki 30 %
  • 1 płaska łyżka cukru pudru
  • 2 galaretki malinowe
  • 1 szklanka wody
Na początku rozpuścić dwie galaretki w jednej szklance wrzącej wody. Poczekać, aż galaretka ostygnie i zacznie się ,,delikatnie” ścinać.
Następnie ubijamy schłodzoną śmietanę z cukrem pudrem na sztywno, poczym delikatnym strumieniem wlewamy naszą przygotowaną, zimną galaretkę, pamiętając, by cały czas miksować.

Ponadto:

  • 2 opakowania ,,Delicji Malinowych”
  • 2 galaretki malinowe

Wykonanie całości:

Ciasto składa się z kilku warstw. Biszkopt, różowy budyń, jak już lekko ochłodzi się, ale nie jest całkiem zimny układamy w rzędach jeden obok drugiego delicje czekoladą do góry !!!.
Jak całość naszego ciasta na tym etapie ostygnie całkowicie, wykładamy masę śmietanową. Pamiętajmy, by ciasto było już całkiem ostygnięte, ponieważ jak ubijemy śmietanę z galaretką, należy ją niezwłocznie wyłożyć na ciasto, bo szybko sztywnieje !!!.
Następnie całość polewamy dwoma galaretkami, rozpuszczonymi w ½ l wrzącej wody i układamy maliny. Oczywiście, galaretka ma być zimna i już dobrze ścinająca się, by nie spłynęła z ciasta.
Całość odstawić w zimne miejsce lub do lodówki. Po kilku godzinach, jest gotowe do jedzenia.

Przepis STĄD(click).

Smacznego!:*

niedziela, 12 października 2014

today's outfit

Hej! Ostatnio małymi kroczkami zabierałam się za to, by wziąć się za bloga. Bardziej się do niego przyłożyć, poświęcać na niego więcej czasu, nie zaniedbując przy tym reszty ważnych i mniej ważnych obowiązków. Na to m.in. poświęciłam ten weekend, a korzystając dzisiaj z ciepłej i wolnej niedzieli, wybrałam się z Domi na zdjęcia. Więcej czasu spędziłam robiąc jej zdjęcia, ale mam też kilka fotek stroju. Jakoś długo nie pojawił się tu żaden post z tej kategorii, ale uwierzcie, że na tygodniu ciężko znaleźć czas na fotki. :(
sweterek- sklep Ardi/ spodnie- Diverse/ buty- Nike Air Max Thea (allegro)

Miłego popołudnia! :)