v

czwartek, 9 czerwca 2016

lekcja terenowa

Cześć wszystkim!
Padam z nóg! Byliśmy dziś z klasą na małej wyciecze w Szczebrzeszynie. Właściwie, była to lekcja terenowa (uroki rozszerzonej geografii), która w większości polegała na chodzeniu po jakichś wąwozach i wspinaniu się na górki. W dodatku, kiedy przyjechaliśmy na miejsce pogoda niezbyt nam sprzyjała ze względu na deszcz, więc później niemal cała nasza droga prowadziła po błocie.

Mimo wszystko, kiedy dotarliśmy na miejsce okazało się, że wcale nie było tak źle. Przeszliśmy naszą 6-kilometrową trasę szybciej niż się zapowiadało i wyjazd skończyliśmy ogniskiem. Wtedy już na dobre się rozpadało, ale nas już to nie dotyczyło. :)

jakby ktoś nie wiedział, to na zdjęciu to takie rzeźby chrząszczy ^^
Byliście kiedyś w Szczebrzeszynie? A może też macie takie lekcje? :)

wtorek, 7 czerwca 2016

back to books

Hej, hej!
Jakiś czas temu przebudziłam się z mojej popołudniowej drzemki. W zasadzie powinnam już siedzieć i uczyć się na jutrzejszy sprawdzian z angielskiego, ale jakoś nie mogę otworzyć tych książek. Chociaż zaraz pewnie trzeba będzie się przełamać, więc mam niewiele czasu.:)

Ostatnio naszło mnie coś z nienacka, żeby przeczytać jakąś książkę. Nie wiem dlaczego, ale miałam chęć jedynie na coś co znam i wiem, że będzie mi się podobało. ^^ Padło na "Ostatnią piosenkę", którą czytałam i oglądałam już wiele razy. Szczerze mówiąc, przez naukę i naprawdę niewiele czasu, nie sięgam po książki tak często, jak kiedyś. Brakuje mi tego mocno. W wakacje planuję nadrobić moje zaległości, ale oby to się nie skończyło całonocnym siedzeniem i czytaniem, jak potrafiłam robić jeszcze 2-3 lata temu. ^^
A co do książki, to naprawdę polecam! Uwielbiam ją i mega super się czyta.

Uciekam, miłego wieczoru!

poniedziałek, 6 czerwca 2016

już blisko

Heej!
Weekend, a właściwie niedziela minęły mi w mgnieniu oka, ale całkiem miło. Spędziłam część dnia z książką, a popołudniu razem z Jarkiem, Zuzią i Mateuszem trochę krążyliśmy po okolicznych miejscowościach. Na koniec wybraliśmy się coś zjeść i w zasadzie nic konrektnego więcej nie robiliśmy. Za to po powrocie do domu, usiadłam trochę do książek i sporo czasu przesiedziałam nad atlasem, aby przypomnieć sobie kilka rzeczy przed próbną maturą.

I właśnie dlatego dzisiejszego dnia nie zaliczam do zbyt miłych. Za mną dwie próbne matury: geografia i matematyka. Niby nic stresującego, a jednak tyle godzin spędzonych w ciszy i skupieniu naprawdę mnie wymęczyło. Aż wolę nie myśleć, co będzie na właściwej maturze.^^ Tak czy siak, dobrze, że mam to już za sobą i modlę się, żeby w tym roku nie zorganizowali nam żadnych takich atrakcji. :)

wczorajsze
Owocnego tygodnia!

sobota, 4 czerwca 2016

sobotni dzień

Cześć! Jak mija sobota?
Ja pospałam dziś o wiele za długo i zmarnowałam całe przedpołudnie. Przez to niewiele zrobiłam, a planów było dużo. Zdążyłam tylko pomóc mamie i pobuszować po allegro. Szukam kilku rzeczy do aparatu, a właściwie obiektywów i chciałabym zamówić je najpóźniej jutro. W sumie to nie sądziłam, że aż tyle czasu zajmie mi szukanie dwóch kawałków plastiku. Na szczęście się udało.

A co do wieczora, na szybko musiałam posprzątać pokój i zebrać się. Mój chłopak wymyślił małe ognisko na szybko i miałam niewiele czasu na ogarnięcie się. A na ognisku najedliśmy się i zmykaliśmy do domu. Taka impreza. ^^

Co słychać u Was?

Ps. Po kilku godzinach od opublikowania zmieniłam trochę post i zdjęcie.

piątek, 3 czerwca 2016

wiatraki

Cześć, cześć!
Jak dobrze, że nadszedł w końcu piątek. Co robicie w weekend? U mnie mam nadzieję, że będzie górował odpoczynek i wreszcie spędzę trochę czasu z chłopakiem i znajomymi. Właśnie niedługo wychodzę, więc chyba czas się zacząć zbierać. ^^ Wybieramy się na dni Tomaszowa, na których zapewne nie będzie nic ciekawego (jak zwykle) i pewnie trzeba będzie wymyślić coś innego. :) Może pojedziemy na wiatraki?

Byliśmy tam podczas ostatniego weekendu, aby z bliska je zobaczyć, bo niedawno się tam pojawiły.
Szczerze mówiąc, z daleka wyglądają normalnie, ale kiedy stoi się pod nimi, są na naprawdę ogromne i przerażające. ^^
Trafiliśmy wtedy akurat na przepiękny zachód słońca. ♥
Opowiadajcie, co Wy planujecie na weekend. :)

czwartek, 2 czerwca 2016

co za szkoła

Heeej!
Ale nudny dzień.. Mam za sobą pierwszą próbną maturę- z angielskiego i jakoś skupiłam się na niej na tyle, że po angielskim ledwo żyłam. Na szczęście znów skończyłam lekcje trochę wcześniej i mogłam wrócić do domu o przyzwoitej godzinie. Od razu oczywiście poszłam spać.^^

Obudziłam się zaledwie pół godziny temu i właśnie uktnęłam nad geografią i angielskim (co za nowość..). Czeka mnie jeszcze prezentacja na rosyjski, której pewnie nie zrobię. ^^ Co za szkoła! Ledwo mi się żyć chce, a tu każdego dnia zapowiadają co raz to nowe sprawdziany albo kartkówki. Nienawidze tego...
Też macie jeszcze tak ciężko?
No nic, uciekam coś zjeść i wracam do tych buraków cukrowych itd, haha. :)

środa, 1 czerwca 2016

my little doggie

Hej, hej!
Jak dobrze było sobie pospać do 8, a w szkole mieć zaledwie trzy lekcje. Wróciłam do domu już o 14 i na moje szczęście, nie musiałam  zbyt długo kisić się w Tomaszowie.

Teraz prawdopodobnie położę się spać, bo chyba nie dam rady funkcjonować bez drzemki. Jednak nie mogę sobie pozwolić na zbyt długi sen, bo niedługo zamierzamy z tatą zabrać mojego psiaka nad rzekę, aby trochę pokąpał się w chłodnej wodzie. Mam nadzieję, że później nie będzie nam uciekał z podwórka, żeby zaczerpnąć kąpieli. ^^
A przy okazji: wszystkiego najlepszego, dla tych większych i mniejszych Dzieci! ♥ Jak mija Wam to nasze święto?:)