v

piątek, 31 maja 2013

dwa dni bez internetu

Cześć wszystkim! Od środy popołudniu nie miałam internetu, jedynie telefon pozwalał mi na siedzenie na facebooku, asku czy na akceptowanie komentarzy na blogu. Z tego powodu wczoraj nic nie pisałam.
Powiem szczerze, że nie tak trudno żyje się bez internetu. Przez pogodę trochę mi się nudziło i jedyne co mnie denerwowało to myśl, ile zajmie mi przeglądanie postów na różnych blogach, które napisane były w czasie mojego życia bez internetu. Troszkę na tym zeszło, ale dałam radę. :)
Niedługo idę się zbierać na przedostatnie spotkanie przed bierzmowaniem. Wreszcie prawie koniec..
 Co u was słychać? :)

37 komentarzy:

  1. Ja też przez pewien czas nie miałam dostępu do internetu :) Okropieństwo :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie wiem jak bym przeżyła bez internetu i co ważniejsze... bez bloga ?

    OdpowiedzUsuń
  3. brak internetu- koszmar, ale dobrze że są telefony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden dzień bym wytrzymała, ale dwóch to już chyba nie. Podziwiam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bez internetu godziny nie wytrzymam a co dopiero dwa dni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Raz nie miałam internetu przez dwa tygodnie, no myślałam, że zwariuję. -.-

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na laptop wchodzę tylko w soboty, a w dni robocze tylko przez telefon akceptuję komentarze na bloga. Dla mnie brak internetu jest rzeczą przyjemną, według mnie są bardziej interesujące zajęcia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja odpoczywam :). Tak, czytanie zaległych postów zajmuje dużo czasu... :)
    by-owocova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale czasem fajnie tak odpocząć od internetowego "Świata" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. też miałam kiedyś podobną sytuację ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w przyszłym tygodniu będę musiała rozstać się z komputerem na kilka dni, bo idzie do naprawy i nie wiem jak to przeżyję ;x

    OdpowiedzUsuń
  12. oj brak internetu jest uciążliwy

    OdpowiedzUsuń
  13. brak internetu to koszmar :)) ale przynajmniej wtedy mam więcej czasu żeby zrobić inne rzeczy i wyjść na dwór :DD

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wytrzymałabym, gdyby mi odcięli internet na dwa dni.;c

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie jeszcze czekają 3 spotkania do bierzmowania ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, niestety wiem jak to jest ;(

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie bez internetu jest trudno,ale ja bym była z siebie dumna jakbym długo wytrzymała :>

    OdpowiedzUsuń
  18. uuuu! :o dobrze, że jakoś dałas rade ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciężko, tak bez Internetu ;c

    OdpowiedzUsuń
  20. ja ciągle nie mam bo sa burze... :(


    DEMORDIE.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Pamiętam jak nie miałam internetu przez dwa weekendy, masakra ;/.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dałaś radę ! : )) I to się ceni :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale wytrzymałaś ;) świetne zdjeicie :)

    zapraszam na pelalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie bez pogody co znaczy, że też nudno ;c

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj dokładnie, te zaległości blogowe są najgorsze :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jestem już po bierzmowaniu. :) Szczególnie trzy dni przed były ciężkie, po siedziałam po 4 godziny w kościele. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. czlowiek bez internetu to jak bez reki :D

    będę wpadać częściej, zapraszam na nowy post :)

    rudomii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. ja bierzmowanie miałam w marcu :D fajne zdjęcie! :*

    OdpowiedzUsuń
  29. jej, kiedy ja mialam bierzmowanie: D

    OdpowiedzUsuń
  30. ja jeszcze troche poczekam na bierzmowanie :)
    mons-monss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. a u mnie się wypogodziło ;-))) a bierzmowanie mam za soba już kilka lat;p
    www.sandicious.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. jak ja się cieszę, że jestem już po bierzmowaniu!


    zapraszam do mnie http://liivki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde odwiedziny, obserwację i komentarz. ♥
Z pewnością odwiedzę Twojego bloga, więc nie musisz się reklamować.
Spam, obraźliwe i chamskie komentarze nie będą akceptowane.
Nie uznaję obserwacji za obserwacji i komentarza za komentarz.
:)