Pierwszy dzień tygodnia minął mi dosyć nudno. Najpierw kilka godzin w szkole, a później całe popołudnie przespałam. Obudziłam się dopiero koło 20 i całe szczęście, że nie mam na jutro zadane tyle co zwykle, bo zapewne z niczym bym się nie wyrobiła. A sen ostatnio jest nieodłącznym elementem mojego życia, którego naprawdę mocno potrzebuję, haha. :)
Teraz niestety pojawił się mały problem z zaśnięciem. Postanowiłam jednak to wykorzystać i wziąć się za jakąś książkę. Jak ja dawno niczego nie przeczytałam. Aż wstyd się przyznać, bo zwykle pochłaniałam książki w ogromnych ilościach.. Tym razem padło na "Deszczową noc". Opis był bardzo zachęcający, więc mam nadzieję, że książka mnie wciągnie i dam radę ją skończyć.
